Zadania na informatyce

Oszczędności i inwestycje Zadania na informatyce zawsze były interesujące. Każdy z uczniów miał zabezpieczyć swój komputer w taki sposób, jaki uważa za słuszny. Potem każdy próbował się włamywać do komputera swojego kolegi, dzięki czemu można było uczyć się dwóch rzeczy na raz - zabezpieczania oraz omijania zabezpieczeń. Explotion bardzo często wygrywał - w najszybszym czasie zabezpieczał odpowiednio swój komputer, a potem włamywał się do przyznanego mu serwera. Czasami jednak dostawał po łapkach, ale i wtedy cieszył się, ponieważ każdy wygrany musiał wytłumaczyć całej klasie, w jaki sposób udało mu się wygrać. Pewnego dnia wraz z administratorką wspólnie zajmował się nadzorowaniem bezpieczeństwa ogólnej sieci wewnątrz szkoły. Stwierdził, że ktoś włamuje się do komputerów i sieje w nich spustoszenie. Explotion przygotował w domu odpowiedni skrypt i wystartował go na szkolnym serwerze. Okazało się, że sabotażystą był jego przyjaciel - prawdopodobnie działał pod wpływem zazdrości - więc młody haker zablokował jego konto e-mailowe. Może i byli przyjaciółmi, ale w internetowej wojnie nie ma miejsca na przyjaźnie. Każdy jest równy i zasługuje na takie samo traktowanie jak inni.

Nowa szkoła średnia była dla niego niczym Eldorado. Była wyposażona w najlepsze komputery, do jakich normalny człowiek mógł mieć dostęp. To pozwalało mu na szybsze robienie tego, czego pragnął, a co za tym idzie - bardziej ciesząc się z życia oraz dostając lepsze oceny. Zamieszkał z ojcem, który często go bił, więc zaadoptowali go znajomi mamy, która umarła, kiedy skończył trzynaście lat. W tej szkole każdy był równy - nie oceniało się ludzi na podstawie ubioru, ale na podstawie umiejętności. Nie było wyśmiewania się z tego, że ktoś ubrał takie, a nie inne spodnie, nosi niebieską, a nie czarną czarpkę. Explotion był zadowolony z takiego obrotu spraw. Tutaj czuł się kimś, niemal gwiazdą, ponieważ znała go cała szkoła. Jednak zdarzyło się od czasu do czasu, że ktoś ze starszej klasy chciał zrobić mu na złość i wyśmiewał się z niego lub po prostu dokuczał mu na przerwie. Wtedy Explotion używał tego, co uznawał za swój oręż obronny. Używał komputera - włamywał się na konto tego osobnika i dokonywał pewnych zmian. Jego ulubioną metodą było wysyłanie z czyjegoś e-maila obraźliwych wiadomości do administratora szkoły. Potem tylko patrzał, jak biedak musi się tłumaczyć. Tak, to było dla niego wymarzone miejsce.