Dobry sprzęt
Jak już wcześniej pisaliśmy, sprzęt nie decyduje o jakości fotografii. Owszem ułatwia pracę, ale niczego tak naprawdę nie warunkuje. Każdy zawodowy fotograf nam to powie: zrobić dobre zdjęcie da się każdym aparatem. Wszystko to kwestia umiejętności i pomysłu. Jeśli nie radzimy sobie z fotografią z punktu widzenia technicznego, to nawet najlepszy na świecie aparat w naszych rękach będzie bezużyteczny.Kiedy na stronie fotografa pojawia się informacja o tym, jakim on sprzętem fotografuje, to od razu możemy owa stronę opuścić. Tak robią tylko amatorzy, którzy mają bzika na punkcie sprzętu, nie mają za to żadnych umiejętności związanymi z korzystaniem z niego. Żaden zawodowiec swoimi aparatami się nie chwali, bo to tylko nic nie znaczące narzędzie. To zupełnie tak samo, jak grabie ogrodnika. Co za różnica, czy będą one miały 10 czy 60 centymetrów szerokości? Czy to sprawi, że marchew na działce będzie rosła większa?
Wielu producentów napycha swoje małe aparaty rozmaita elektronika i opcjami, których nawet wybitni fotograficy nie używają. Podglądy na żywo w lustrzankach, możliwość nagrywania filmów, detekcje ruchu, wyzwalanie migawki na uśmiech, programy tematyczne... można wymieniać w nieskończoność. Nic to jednak nie znaczy wobec optyki. Jeśli bowiem obiektyw jest słabej jakości, to nawet najbardziej zmyślne bajery nie sprawią, że zdjęcie będzie dobrej jakości. A niestety - większość producentów do aparatów amatorskich pcha soczewki nie szklane, lecz toczone z plastiku. Można to określić wręcz pornografia fotografii.Zanim zdecydujemy się zatem na zakup, to poczytajmy w sieci o modelu i o obiektywie. To najważniejszy element aparatu i lepiej, żeby był wykonany ze szkła. Wtedy możemy liczyć że zdjęcie będzie ostre i bez zbędnych zniekształceń i aberracji chromatycznych. Sam nośnik - matryca - czy będzie miała 6 czy 14 milionów pikseli to żadna różnica, jeśli obiektyw nie będzie wiernie przekazywał widzianego obrazu.